Wieczorami siedzimy w barze naszego hotelu, pijemy koktajle lub kieliszek ouzo, słuchamy muzyki i cieszymy się ciepłymi kreteńskimi nocami. Atmosfera jest spokojna, wszyscy wyglądają na zadowolonych i zrelaksowanych. Często gramy w planszówki lub rozmawiamy z barmanem – o życiu na wyspie, o gościach z całego świata lub po prostu o mijającym dniu. To te proste, szczere chwile zapadają głęboko w serce. Wszystko wydaje się wolniejsze, spokojniejsze – jakby czas na chwilę się zatrzymał.