
Po południu leżymy na plaży, czytamy, drzemiemy i zapominamy o czasie – dokładnie tak, jak powinno być na wakacjach. Morze lśni w słońcu, a czasem słychać tylko delikatny szum fal i odległy śmiech bawiących się dzieci. Czasem bierzemy zimne piwo lub świeżego mojito z baru plażowego, siadamy w ciepłym piasku i po prostu cieszymy się chwilą. Wokół nas
szum morza i to uczucie całkowitej wolności. Gdy słońce powoli opada, światło staje się miękkie, morze połyskuje złotem i czuje się ten wyjątkowy spokój, który można znaleźć tylko w takich miejscach. Kreta ma jedne z najpiękniejszych zachodów słońca, jakie można sobie wyobrazić – chwile, które chce się przeżywać w ciszy.